Jędrny biust bez pomocy chirurga

jędrny biust

Powiększenie biustu nie musi być jednoznaczne z wizytą w klinice chirurgii plastycznej. Z pomocą mogą przyjść preparaty dostępne w aptece. Jak działają?

Potrzebę posiadania jędrnego biustu wywiera na nas otoczenie. W każdej gazecie można znaleźć piękne modelki, które wyglądają jak dzieło Michała Anioła. Ale to tylko obraz stworzony na potrzeby mediów. W rzeczywistości każda kobieta jest piękna i uwodzicielska na swój sposób, choć wcale nie musi wyglądać jak modelka z okładki. Mimo tego jędrny biust stał się obiektem pożądania.

Rozwój piersi rozpoczyna się jeszcze przed okresem dojrzewania pod wpływem estrogenu. Wtedy uwydatniają się brodawki sutkowe. Z czasem powiększają się coraz bardziej, zarys piersi staje się widoczny, aż w końcu biust przybiera dojrzały kształt po 16 roku życia. Co zrobić, gdy nie jest zadowalający? Można się zgłosić do chirurga plastycznego lub wy-
próbować naturalne metody. Sekret tkwi w ziołach i tzw. fitoestrogenach.

Fitoestrogeny
Zioła powiększające biust nie są absurdem – naukowcy potwierdzają istnienie fitoestrogentów, z kolei Aztekowie w zamierzchłych czasach stosowali jagody palmy sabałowej oraz kozieradkę na uwydatnienie piersi. Sekret ziół tkwi w hormonach roślinnych. I choć słowo „hormon” często budzi niepokój, to w tym przypadku jest inaczej. Wykazano, że fitoestrogeny mają działanie przeciwnowotworowe i przeciwzapalne, a także hamują rozwój bakterii, wirusów oraz grzybów. Ich właściwości są też wykorzystywane do ujędrniania kobiecego biustu. Które rośliny są najskuteczniejsze?

Szyszki chmielu
Chmiel jest rośliną dwupienną, czyli posiada kwiatostany męskie i żeńskie. Te drugie mają postać szyszek i zawierają flawonoid o bardzo ciekawych właściwościach. Przez to od dawna chmiel jest wykorzystywany w medycynie i kosmetologii. Wywar ma działanie uspokajające oraz antybakteryjne. W starożytnych czasach kobiety płukały nim włosy, by były gęste i jedwabiste. Jakiś czas temu udowodniono, że chmiel posiada fitoestrogeny 8-PN, które są analogiczne do żeńskiego estrogenu. Jak wiadomo – wpływa on na rozwój piersi. Roślinny odpowiednik również charakteryzuje się takimi właściwościami. Ponadto wpływa na złagodzenie objawów i skutków meno-pauzy.

Czerwona koniczyna
Jest bardzo popularna na wszystkich kontynentach i ceniona za zawartość izoflawonów, fitoestrogenów oraz antykoagulantów. Te związki pomagają regulować gospodarkę hormonalną. Wpływają na wygląd i rozmiar piersi – czerwona koniczyna wydłuża przewody laktacyjne oraz pobudza rozwój tkanki gruczołowej w okolicach biustu.

Gryka zwyczajna
Ujędrnia skórę dekoltu i piersi, ale to nie jedyne właściwości gryki. Roślina zawiera rutynę, która przeciwdziała rozkładowi witaminy C w organizmie. Efekt? Szczelność naczyń krwionośnych oraz ich odporność zwiększają się.

Kozieradka
To cenna przyprawa, znana od wieków. Wpływa na syntezę hormonów anabolicznych, do których zaliczają się właśnie estrogeny. Wspomaga pracę układu hormonalnego człowieka i rozwój gruczołów sutkowych. Dzięki zawartości fitoestrogenów wpływa na powiększenie oraz kształt biustu.

Palma sabałowa
Znana jest również jako Saw palmetto. Jej sekret tkwi w owocach, które mają postać małych, czarnych kulek. Wyciąg hamuje przemiany testosteronu i podnosi poziom estrogenów. Jej właściwości są znane od wieków i stosowane do dzisiaj w leczeniu niepłodności oraz poprawie wyglądu piersi.

Ciekawe właściwości posiadają też zboża, które jemy na co dzień. Można do nich zaliczyć owies, jęczmień, pszenicę, a nawet kukurydzę i żyto. Wygładzają skórę i zwiększają jej napięcie. Przy okazji zawierają wiele cennych składników, poprawiają krążenie i w efekcie dbają o biust. To właśnie na sile natury preparaty apteczne opierają swoje działanie, przez co wizyta u chirurga plastycznego wcale nie musi być konieczna. Efekt zależy od indywidualnych predyspozycji, ale każdy sposób jest dobry, by stać się jeszcze piękniejszą!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *